Dieta oczyszczająca – Podsumowanie całego miesiąca

Dieta oczyszczająca – Podsumowanie całego miesiąca


Samo podsumowanie znajdziecie w filmiku powyżej, jednak w tym artykule chciałbym przybliżyć Wam cały ten długi proces oczyszczania, który trwał ponad miesiąc.

Pierwszym bardzo ważnym krokiem był okres przygotowawczy, który w moim wypadku trwał ponad 2 tygodnie. Tak jak wspominałem w jednym z pierwszych filmów (Dieta oczyszczająca – Dzień 2 – Okres przygotowawczy) okres przygotowawczy jest głównie po to aby wyrobić sobie odpowiednie nawyki, które będą nam towarzyszyć przed następne kilkadziesiąt dni oraz oczywiście przygotować nasze ciało i umysł do sporego wyzwania jakim jest sama dieta oczyszczająca. To podczas tego okresu rozpoczynamy eliminację wszystkich niechcianych produktów spożywczych ale również robimy porządek z całą gamą kosmetyków i substancji chemicznych, z których korzystamy. Zamiast wymieniać listę zakazanych produktów prościej będzie podać bardzo skromą listę produktów, które jeść możemy. Składa się ona z warzyw i owoców, które stanowią główny fundament diety, następnie oleje – ja ograniczyłem się do oleju kokosowego oraz suplementacji w postaci witaminy C, spiruliny, chlorellii, pyłku pszczelego i innych zdrowych, naturalnych, odżywczych i maksymalnie nieprzetworzonych produktów.
Czas, który spędzimy na przygotowanie się jest bardzo indywidualny i zależy od aktualnego samopoczucia, naszej kondycji fizycznej i psychicznej, naszego dotychczasowego stylu życia itp. Osoby bardziej świadome i dbające o to co jedzą, dla przykładu takie, które jedzą według zasad paleo będą potrzebowały o wiele mniej czasu (od 1 do 3 dni), w przeciwieństwie do osób, których nawyki żywieniowe są dalekie od tych oczekiwanych.

Jeśli miałbym wykazać jedną najważniejszą rzecz podczas tego okresu to na pewno byłoby to wyrobienie sobie nawyku częstego i regularnego picia wody. Ważne aby woda była “uszlachetniona”, czyli miała dla naszego organizmu jakąś wartość. Zapewnimy to sobie pijąc wodę mineralną o wysokich wartościach minerałów (makro i mikroelementów) lub dodawania szczypty nieoczyszczonej soli kamiennej (jak sól kłodawska lub himalajska) do zwykłej wody źródlanej lub przegotowanej.

Po okresie przygotowawczym, gdy nasza dieta jest wolna od przetworzonej żywności, mięsa, nabiału, jaj itp. Gdy nasze kosmetyki są ograniczone do totalnego niezbędnego minimum – co oznacza naturalny dezodorant i pastę do mycia zębów. Polecam tutaj bardzo prosty sposób, o którym mówił Jerzy Zięba w jednym ze swoich programów, czyli wykorzystanie wody utlenionej i sody oczyszczonej:

Gdy wyrobiliśmy już sobie nawyk regularnego picia wody, w końcu przychodzi czas na oficjalne rozpoczęcie naszej diety oczyszczającej, którą ja podzieliłem na cztery etapy.

Etap 1 w dużym uproszczeniu polega na kontynuowaniu tego co już rozpoczęliśmy podczas okresu przygotowawczego. Chodzi tu o to aby dietę ograniczyć do naturalnej żywności w postaci warzyw i owoców, picia świeżych, najlepiej własnoręcznie przygotowanych soków oraz wody. Na tym etapie mamy nieograniczone możliwości łączenia ze sobą produktów więc możemy przygotować wszelkiego rodzaju surówki, sałatki, pieczone warzywa, zupy warzywne i owocowe itp.

Etap 2 to etap monodiety, czyli diety opartej tylko na jednym produkcie. Może to być warzywo (polecam buraka) lub owoc (zdecydowanie arbuz lub świeży zielony kokos). Kluczowe znaczenie, nie tylko w trakcie samej monodiety ale generalnie ma picie odpowiedniej ilości wody. Musimy się ciągle nawadniać. Ja potrafiłem wypić ponad 5 litrów płynów dziennie podczas mojego oczyszczania.

Etap 3 jest najbardziej restrykcyjny i dla większości będzie zdecydowanie najcięższy. Jest to etap poszczenia polegający na spożywaniu tylko produktów płynnych (soków i wody). Trzeci etap kończymy etapem pośrednim, nazwijmy go “Etap 3,5”, podczas którego pijemy tylko i wyłącznie wodę.

Etap 4 jest ostatnim, najprzyjemniejszym etapem, który polega na stopniowym, przywracaniem do naszego jadłospisu “paleolitycznych” produktów – mięso, ryby, jaja, orzechy itp. Czyli wracamy do “normalności”.

W moim przypadku każdy z etapów trwał tydzień. Jedynie Etap 3 wyglądał troszeczkę inaczej. Mianowicie w zamyśle miał trwać tydzień (4 dni na sokach i wodzie + 3 dni na samej wodzie), w praktyce wyglądał tak, że po 4 dniach zjadłem omleta z bananów, po którym nastąpiły dwa dni poszczenia na samej wodzie. Uciąłem ostatni dzień postu z faktu, iż prowadziłem kilkugodzinne warsztaty ze stania na rękach i potrzebowałem energii.
Tak więc moja dieta oczyszczająca trwała równy miesiąc + dwa tygodnie okresu przygotowawczego. Nie oznacza to jednak, że każdy musi zrobić to samo. Etapy można modyfikować, czas skracać lub wydłużać w zależności od naszym możliwości i preferencji. Osobiście uważam, że rozsądnym minimum jest dwa tygodnie, ale przy dzisiejszym stylu życia nawet tydzień będzie tutaj miał swój pozytywny wpływ. Tak więc nie bójcie się eksperymentować. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *