O mnie

Moje podejście i metody bardzo często wybiegają daleko poza ramy do jakich przyzwyczaił nas świat fitness. Od zawsze stałem na uboczu, nie dając się wciągnąć w obecnie panujące trendy i mody, które współcześnie co chwile się zmieniają. Jestem buntownikiem, który bardzo często stoi w opozycji do utartych stereotypów… To wszystko spowodowało, że niemal od zawsze czułem się outsiderem.
 
Moje podejście nie jest skoncentrowane na pojedynczej dyscyplinie czy metodzie, staram się czerpać zewsząd. Wychodzę również z założenia, że zanim zaczniemy dźwigać ciężary zewnętrzne najpierw musimy nauczyć się dźwigać ciężar własnego ciała. Trening kalisteniczny i gimnastyczny, czyli trening wykorzystujący masę własnego ciała jest dla mnie priorytetem. Uważam, że dopiero kiedy poznamy swoje ciało i jego możliwości to powinniśmy sięgać po zewnętrzne ciężary.

Moje korzenie sięgają 2005 roku kiedy rozpoczęła się moja przygoda z ruchem. W tym czasie, w wieku 15 lat poznałem sztukę ruchu znaną pod nazwą Parkour. To właśnie ta forma aktywności fizycznej mnie ukształtowała i wyznaczyła kierunek, w którym do dzisiaj podążam.
 
Moim głównym celem jest przywrócenie czasów prawdziwych atletów – wszechstronnych, sprawnych i silnych ludzi radzących sobie w każdych okolicznościach. Ograniczanie się i specjalizacja tylko w jednej dziedzinie sportu czy aktywności fizycznej jest upośledzające dla naszej sprawności fizycznej. Nasze ciała są stworzone do tego aby się ruszać, rodzimy się by być silni, sprawni, zdrowi i piękni! Tylko od nas zależy czy tak będzie, czy nie. Jedno jest pewne, siedząc przez większość czasu swojego życia nie możemy się dziwić, że człowiek staje się słaby i schorowany.

Na przestrzeni ostatnich lat zbieram wiedzę oraz doświadczenie w dziedzinie aktywności fizycznej. Od 2012 roku ukończyłem wiele kursów, szkoleń oraz warsztatów zostając między innymi jednym z pierwszych certyfikowanych instruktorów Kettellbell Strong First w Polsce, uprawnienia trenera personalnego, eksperta drugiego stopnia Functional Movement System i wiele więcej. Po tych wszystkich latach edukacji postanowiłem jednak zerwać z dotychczasowym kierunkiem rozwoju, przerwałem studia na katowickim AWF, schowałem wszystkie certyfikaty, dyplomy i legitymację oraz skoncentrowałem się na obraniu innej drogi… Drogi niezależnego studenta, praktyka ruchu i poszukiwacza-odkrywce naturalnych metod treningowych. Wszystko to zaowocowało spełnieniem jednego z największych marzeń – wylotu do Azji. W 2016 roku przeniosłem się do stolicy Wietnamu, miasta Hanoi gdzie przez niespełna dwa lata pracowałem i mieszkałem. Praca w prestiżowym klubie fitness była świetną okazją do zdobycia międzynarodowego doświadczenia oraz wniesienia nowej jakości do dość stereotypowego miejsca. Natomiast możliwość mieszkania w jednym z największych miast w tej części Azji niepowtarzalną okazją do poznania wspaniałej kultury i ludzi. Z perspektywy czasu uważam wylot do Wietnamu za jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu. Zmusiło mnie to do wyjścia z dotychczasowej strefy komfortu co zaowocowało rozwojem w wielu dziedzinach mojego życia.
 

Po prawie dwóch latach pobytu w Azji, wróciłem do Polski zmierzyć się z prawdopodobnie najważniejszym wyzwaniem w życiu, mianowicie odnaleźć się w roli ojca. Bogaty w nowe doświadczenia, życiowe rozterki i pełną głowę pomysłów mam zamiar rozpocząć kolejną przygodę, dalej płynąc z prądem rzeki zwanej życiem.